
Venom. Tom 1
Code: 9788383206530| natuli.pl | | Przejdź do sklepu |
Tymczasem do miasta wrócił znany policji przestępca Venom. Popchnięta chęcią zemsty na sprawcy Vivian wpada na pomysł, by zaproponować nieznajomemu mężczyźnie umowę, w wyniku której ma znaleźć mordercę jej siostry. W końcu on jak nikt inny zna przestępczy świat tego miasta. Dziewczyna nie jest jednak przygotowana na to, czego Venom będzie chciał w zamian, a już szczególnie nie jest gotowa na uczucie, które się między nimi zrodzi. Kłamstwa zaczynają wychodzić na jaw, a Vivian zaczyna dostrzegać, jak wiele tajemnic mają ludzie wokół niej. Opinie o książce: "Jak często macie zwyczaj zakładać maski?Witajcie w świecie Venoma, w którym każda sytuacja wymaga innej maski, a kłamstwa liczone są miarą codzienności. Kiedy Vivian uświadamia sobie, że chęć zemsty przysłoniła jej prawidłową ocenę sytuacji, jest już za późno.Jedno słowo: g e n i a l n e.Jak na debiut, muszę przyznać, że był on jednym z lepszym tego roku, jakie dane było mi czytać. Jednak po kolei.Zacznijmy od fabuły, która moim zdaniem okazała się nietuzinkowa. Sam pomysł bratania się z poszukiwanym na wysoką skalę kryminalistą był dla mnie niecodzienny, tym bardziej, że początkowo byłam przekonana, że Venomem jest Cameron. Sama nie wiem dlaczego. Zwroty akcji pojawiały się w najmniej spodziewanych okolicznościach, co uznaje za duży plus, bo choć i tak nie miałam się czasu nudzić, stanowiły źródło nowych, potrzebnych do zrozumienia całości informacji- chociażby list znaleziony w biurku Charliego albo skórzana kurtka w szafie Allison. Czytając, nie poczułam się tak, jakbym już to znała, jakby było oparte na utartych schematach. Było mrocznie i emocjonalnie.Bohaterowie z kolei... no cóż, każdego mierzyłam inną miarą, co do niektórych od początku nie miałam żadnych wymagań, a w innych pokładałam nadzieję i się nie zawiodłam. Może będziecie zaskoczeni, a może nie, ale Alex najmniej przypadła mi do gustu, coś mi w niej nie pasowało, jej sposób bycia był na tyle specyficzny, że wiedziałam, że nie będzie ona dobrym charakterem w tej historii i się nie myliłam. Vivian z kolei była... przeciętna. Nie mam jej nic do zarzucenia poza faktem, że nie potrafiła oceniać sytuacji i logicznie myśleć, przez co wydawała się bardzo niedojrzała.Pewnie kojarzycie, że w każdej historii znajcie się mały promyczek słońca, dla mnie takim promyczkiem był Thomas, nie Venom, nie Luke, a Thomas. Strasznie wyczekiwałam momentów z jego udziałem i przyznam, że były moimi ulubionymi.Sam sposób pisania jest bardzo przyjemny dla oka, nie męczyłam się, a wręcz przeciwnie- płynęłam przez tę książkę. Pod względem szczegółów była bardzo dopracowana, sądzę, że autorka zadbała o wszystko, nawet jeśli niektóre wątki zostały niewyjaśnione- ale w końcu, to nie jednotomówka.Gdybym miała poznać tę historię raz jeszcze, chętnie bym to zrobiła i na nowo się w niej zatraciła." Wydawnictwo Natuli Beletrystyka Rozwój osobisty Polecane [product category_id="374" limit="24" slider="true" onlyAvailable="true"] [product category_id="383" limit="24" slider="true" onlyAvailable="true"]
